Grzanki z awokado i wędzonym łososiem.



Od jutra wprowadzam szeroko zakrojoną akcję, której przyświecać będzie hasło "Weź tyle nie żryj, kobieto" Ale do jutra jeszcze tyle czasu.Nie kręci mnie jutro.
Dziś  tak szybciutko Wam opowiem o tym jedzeniu. Małe takie to i niewegetariańskie, ale łosoś tak bardzo tu pasuje,że to aż grzech.
Potrzebujecie
1 dojrzałe awokado
kiełki rzodkiewki 
łososia wędzonego na zimno (plasterki)
serek naturalny
czosnek

Możecie zjeść wszystko na grzance, albo rozkroić awokado na pół, do środka napakować serka wymieszanego z czosnkiem, przykryć plasterkiem łosia i posypać kiełkami.
Awokado jest bardzo tłuste, łosoś słony, kiełki ostre, szaleństwo.Popija się to banią zimnej wódki.
Nie wyrzucajcie od razu skórek po awokado- wysmarujcie se nimi gębę. Taką jakby  maseczkę zróbcie, bo awokado ma dużo różnych dobroczynnych składników, dzięki czemu Wasza skóra pozostanie już na zawsze promienna, młoda, jędrna i tak dalej. Taaaaaa.

Komentarze

Anonimowy pisze…
Blady jeż! Cóż za wspaniały opis potrawy, również komentarz dotyczący "wysmarowania se gęby" skórkami po awokado :) Bezcenny :D
Blisko Michy pisze…
Dziękuję :) Kto to ten blady jeż?
Anonimowy pisze…
Uwielbiam autorkę!!
Całkiem bez podtekstów ;-)
Pola pisze…
Właśnie ja też a propos uwielbiania - kocham Cię, Autorko! Od dwóch lat mi się zbiera żeby to napisać. Jeszcze niedawno wchodziłam tu co dzień żeby się pośmiać do starych wpisów jak nie było nowych, a potem reinstal systemu, zakładki diabli wzięli, w wakacje człowiek zapomniał od czego ma Internet... A dziś trzeba mi było lemon curd - i bam! Wróciłam.
Btw, ja od dwóch tygodni wdrażam system "nie żryj tyle kobieto" i coś tam niby to daje, ale jakiś smuteczek też się w powietrzu unosi. Kaloooorii!!!... Planuję schudnąć trochę na zapas żeby potem móc żreć te muszle zapiekane z mozzarellą i cieciorką. Ich zdjęcie odbiera mi spokój i sen.
Blisko Michy pisze…
Przynajmniej wdrażasz, ja tylko tak mówie, że będę wdrażała, ale z silną wolą nie bardzo się lubimy ;)
Cieszę się, że wróciłaś. Ach jakże lubię takie komentarze!Chyba coś wreszcie ugotuje z radości. Dziękuje!

Popularne posty