Drożdżowa gwiazda z nutellą.



Znacie na pewno to ciasto, bo krąży od dłuższego czasu w internecie. Ja widziałam je wielokrotnie, ale bałam się, że nie dam rady i utracę bezpowrotnie dobre zdanie o swojej sprawności kulinarnej.
Mam ostatnio ogromną odwagę jeżeli chodzi o zdobywanie pożywienia (zwłaszcza jeśli w środku jest czekolada).Potrafię zrobić dużo i o każdej właściwie porze,  więc to było dla mnie okazją do próby. Gra była warta świeczki, ale przyznaję- nawet gdyby się nie udało, i tak bym je zjadła. No sorry.Taka prawda.
A okazało się że nie taki diabeł straszny. O ile samo wykonanie drożdżowego ciasta nie jest dla Was problemem nie do przejścia, to ze zwijaniem tej misternej konstrukcji też na pewno sobie poradzicie. Więc nie jest to żadne hoho niewiadomo co. Chociaż tak właśnie wygląda.
Ciasto drożdżowe:
450 g mąki 
220 ml ciepłego mleka
50 g cukru 
25 g drożdży
2 zółtka (białka nie wywalajcie, posmarujecie nim potem ciasto po wierzchu)
30 g roztopionego masła

Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku, odtswiamy. Mąkę mieszamy z cukrem, dodajemy żółtka i wlewamy drożdze z mlekiem. Zagniatamy ciasto dopóki nie zacznie odchodzić od ręki. Dolewamy roztopione masło i jeszcze  raz wyrabiamy, aż całe masło tam wtłoczymy. Ja to uwielbiam robić, bo kocham drożdżowe ciasto (wydaje mi się że z wzajemnością nawet) i chociaż robi o za mnie robot, to i tak pod koniec wyciągam ciasto i chwilę wyrabiam ręcznie - dla przyjemności. Tak, wiem- jestem chora.
Ciasto odstawiamy do wyrośnięcia, chociaż ja oczywiście zbyt wiele czasu mu nie dałam.Jak uważacie, ale z pół godziny dla bezpieczeństwa niech rośnie.
Po tym czasie dzielimy ciasto na cztery części, z każdej z nich rozwałkowujemy koło. Oczywiście nie musi być idealnie. Pierwszą warstwę smarujecie nutellą (ciężko się to robi, bo nutella jest dość gęsta- włóżcie ją przedtem na chwilę do gorącej wody- oczywiście razem ze słoikiem :) ) Przykrywacie drugą warstwą, smarujecie nutellą, przykrywacie trzecią warstwą, smarujecie i ostatnia warstwa (nie smarujecie)
Mało prawdopodobne, że wszystkie 4 koła z ciasta wyszły Wam jak od cyrkla, więc to o powstało może bardziej przypominać meduzę. Bierzecie wtedy duży talerz, albo coś równie idealnie okrągłego i odciskacie w cieście jego kształt, boki obcinając. Ja po prostu ukształtowałam koło rękami, bo szkoda mi było tych brzegów (najładniej wyrosły)
Na środku dużego koła odciskamy delikatnie małe kółko (np. szklanką) i dzielimy najpierw na 4 części (nie przecinając środkowego kółka), później na 8, a później na 16 trójkątów.
Moje zdolności lingwistyczne odpadają w tym właśnie momencie i wiem, ze cokolwiek powiem celem wyjaśnienia Wam co należy robić dalej, będzie to użyte przeciwko Wam i wprowadzi do Waszych głów zamęt, dlatego proszę bardzo. Filmik instruktażowy z Handimania.com. Czasem obraz powie więcej niż słowo :)

Zwijanie

Tak wspaniale i misternie wykonane dzieło wstawiamy na 20 minut do piekarnika, na 200 stopni.


Pachnie pięknie, drożdżowo-czekoladowo i to właśnie niech będzie dla nas usprawiedliwieniem - na zdjęciach gwiazda jest już lekko nadgryziona :)


    Chętnych było wielu, międzygatunkowo :)




Komentarze

Olga Pi pisze…
Ciągle sobie obiecuję, że taką zrobię...;)
Joanna pisze…
Dla mnie to wyższa szkoła jazdy, niestety. Zazdraszczam Tobie odwagi i umiejętności :-))
Blisko Michy pisze…
W ogóle żadna wyższa szkoła, serio :) Dopóki nie spróbujesz, to się nie dowiesz ;)
kocie-smaki pisze…
różnych już zawijańce drożdżowe próbowałam, chyba przyszła pora na nutellę :)

Popularne posty